czwartek, 24 października 2013

Przy piwku: Urodziny footballu z browarem Thornbridge w tle



Jeżeli po obejrzeniu wczoraj meczu Ligi Mistrzów (w sumie dowolnego) zastanawiacie się czemu nasza kochana reprezentacja gra jak patałachy i kto w ogóle wpadł na ten idiotyczny pomysł kopania piłki przez 22 facetów, do którego najwidoczniej brakuje nam talentu, to przynajmniej na drugie pytanie postaram się odpowiedzieć.

Każdy, kto nie jest totalnym ignorantem w kwestii piłki kopanej, powinien wiedzieć, że football narodził się w Anglii. Oczywiście Angole chwalą się tym na każdym kroku ('Football's coming home'), natomiast obecnie w żaden sposób nie przekłada się to na ich wyniki. Reprezentacja synów Albionu regularnie obskakuje wpierdy na większości znaczących imprez. Na Euro 2008 w ogóle nie pojechali, bo wyprzedzili ich w grupie Chorwaci i Rosjanie. Na Euro 2012 się załapali, ale do Warszawy już nie dojechali, bo dostali w karnych z Włochami. Gdy już na Narodowy w zeszłym roku przyjechali, mało brakowało, a przegraliby z nami zaskoczeni przez fakt, że chcieliśmy grać z nimi w piłkę wodną.



Jest to dla Anglikow na pewno powodem do frustracji nie mniejszym niż dla nas występy polskich orłów. Z drugiej strony nasze kluby przyzwyczaiły nas do tego, że dostają w dupę od wszystkich, więc w sumie niespodzianką jest wynik pozytywny (bądź brak negatywnego). Po Anglikach, których liga jest jedną z najlepszych na świecie, można się spodziewać zdecydowanie więcej. Apetyt rośnie w miarę jedzenia. Kto zatem wpadł na niecny pomysł torturowania polskich i angielskich kibiców (oczywiście poza samymi piłkarzami)?

Wszystko zaczęło się od rugby - z jakiś powodów, kilka klubów postanowiło zmodyfikować trochę zasady gry. Nie wiadomo, czy nie szło im łapanie piłki czy fizycznie nie dawali rady w starciach na boisku. W 1848 w Cambridge 12 klubów postanowiło ograniczyć trzymanie piłki w rękach i nastawić się na jej kopanie.


Natomiast pierwsze zasady piłki nożnej (Foot Ball) zostały opracowane w Sheffield. Dnia 21 października 1857 roku William Prest i Nathaniel Creswick opracowali jeszcze bardziej restrykcyjne zasady gry w piłkę (już tylko nożną): przede wszystkim żaden z zawodników nie mógł być przytrzymywany ani przewracany, a piłki nie można było podnosić pod żadnym pozorem. Trzy dni później, 24 października 1857 został założony najstarszy klub piłkarski - Sheffield FC. W jego statucie założycielskim, oprócz przepisów regulujących funkcjonowanie klubu, znalazły się również opracowane wcześniej zasady tej szacownej gry. Nie było tam prawdopodobnie wpisanego ustawiania meczów za kasę czy horrendalnych kwot odstępnego za zawodników, więc to musiano dodać do footballu w późniejszych latach.

Klub istnieje do dzisiaj i chociaż gra w jakiejś ciężkiej okręgówce (8 liga, 8 liga, Sheffield FC!) to niewiele drużyn może się poszczycić takim wkładem w historię piłki kopanej. Nieprzypadkowe są zatem ich przydomki: The Club czy The Ancients. Jeżeli chcecie zgłębić temat bliżej, polecam serwis www klubu.

Co ma do tego Thornbridge? Tylko tyle i aż tyle, że jest obecnie sponsorem tejże zasłużonej instytucji. I gdyby nie oni i ich fanpage na Facebooku, to ja bym tą zacną datę z pewnością przegapił. Także zdrowie footballu, zdrowie Sheffield FC i zdrowie Thornbridge'a. 200 LAT PIŁKO NOŻNA! Bo ponad 150 już jest na karku ;)


Halcyon czekał już jakiś czas w lodówce na porządną okazję. I doczekał się. To kolejne świetne piwo z Tornbridge'a i nadal się nie zawiodłem. Wytrawna jasna imperial IPA, onieśmielający smak owoców tropikalnych oraz bardzo wyrazista, ale niesamowicie zbalansowana cytrusowa goryczka. Jak tylko gdzieś go zobaczycie, bierzcie w ciemno.

0 komentarze:

Publikowanie komentarza

 
Blog jest wyłącznie dla osób pełnoletnich. Czy masz skończone 18 lat?

TAK NIE
Oceń blog