poniedziałek, 30 grudnia 2013

Contessa z Birra Amiata

Contessa
Piwo w stylu American Pale Ale (a w zasadzie American India Pale Ale), górnej fermentacji, niepasteryzowane, niefiltrowane, chmielone na zimno, refermentowane w butelce
Producent: Birra Amiata
Ekstraktu nie podano, alk. 7,2% obj., IBU: 45
Cena: 17,40zł (piwosz-sklep.pl)
Skład: woda, słód jęczmienny, pszenica, chmiele: Chinook (na goryczkę i na zimno), Cascade (45 minuta i na zimno), Amarillo (60 minuta i na zimno); drożdże
Warka: 492 (21/07/2014)

Z włoskimi browarami nie miałem jeszcze specjalnie do czynienia. Jeżeli nie liczyć Revelation Cat'a. Właściwie ma on tylko włoskiego piwowara, bo warzą w Anglii. Zatem w kwestii piwa Włochy kojarzą mi się głownie jako dodatek w postaci pizzy albo makaronu ;)

Browar Birra Amiata został założony w 2006 i znajduje się na malowniczym zboczu wygasłego wulkanu Mount Amiata. Natomiast urocza hrabina z etykiety Contessy to Gherarda Aldobrandeschi, hrabina Cana. Jak można dać córce na imię Gherarda pozostaje dla mnie niepojęte, ale poza imieniem było chyba z nią wszystko w porządku. A nawet lepiej niż przeciętnie, bo jak chce jedna z Toskańskich legend, Adalberto, Pan na Chiusi, zakochał się w dziewczynie bez pamięci. Umawiał się więc z Gherardą (?!) po kryjomu w blasku księżyca, na widniejącej na etykiecie stylowej łączce, gdzie głęboko wpatrywali się sobie w narządy wzroku. Krewni dziewczyny nie byli niestety karmieni kilogramami komedii romantycznych (kina jeszcze nie wynaleziono), więc dość zdroworozsądkowo postanowili ją wydać za Orsino, Hrabiego Pitigliano, żeby umocnić pozycję swojego rodu i jego bogactwo. I jak to w pięknych i smutnych romansidłach bywa, bohaterowie nie żyli długo i szczęśliwie. Gherarda po ślubie załamała się, a jej luby pojechał prać niewiernych w Ziemi Świętej, gdzie oczywiście chwalebnie poległ. Tak to jest jak się nie myśli podczas walki o niewiernych, z którymi się walczy, tylko o hrabinach.

Trzeba przyznać, ckliwa historia zawsze dobrze się sprzedaje. Piwo chyba też nieźle, bo w 2010 roku browar rozszerzył swoje moce produkcyjne i dzięki temu również my w Polsce możemy cieszyć się piwem z Birra Amiata. Oprócz tradycyjnych składników, browar dodaje do piw również nietypowe regionalne składniki jak np. kasztany z okolicznych sadów, miód czy lokalnie uprawiany szafran. Ciekawostką jest również to, że wszystkie piwa, które wypuszczają są refermentowane w butelkach.

W szkle Contessa prezentuje się znakomicie, nie ma się więc co dziwić Adalberto. Ma piękny złoto-pomarańczowy kolor i obfitą pianę z drobnym pęcherzykiem, która piękną koronką oblepia szkło. Zapach jest zniewalający - delikatna słodowość, nuty owoców tropikalnych i cytrusów, a w tle lekka żywica.

Smak oddaje bardzo dobrze usposobienie bohaterki legendy - piwo jest delikatne i ułożone jak dobrze wychowana średniowieczna hrabina. I jest to oczywiście bardzo duży plus. Podbudowa ze słodów jest odpowiednia, goryczka bardzo świeża i owocowa, w żaden sposób nie przegięta. Jak na ponad 7% jest obłędnie pijalne, alkoholu nie czuć w ogóle, można by wychylić je na raz. Na szczęście siedzenie z nosem w szkle i podziwianie zapachu, skutecznie powstrzymuje przed tym barbarzyńskim czynem.

Ocena: 4,75/5

Wyborne piwo, możecie brać w ciemno, bo zdecydowanie jest tego warte. Aromat jest znakomity, najwyraźniej refermentacja wyraźnie temu piwu służy (a stała już jakiś czas u mnie w lodówce, zanim się za nią zabrałem). Niesamowicie pijalne dlatego żałuję, że nie wziąłem wersji 0,75l. Następnym razem niewątpliwie naprawię to niedopatrzenie. Także jeżeli chcecie się Contessy napić, musicie znaleźć ją przede mną, bo nie ręczę, że coś w sklepie zostanie. 

A jeżeli wasza druga połowa znowu wspomni o tym, jak bardzo nieromantycznym trunkiem jest piwo (cholerne lobby winiarzy i ich PR!), to również polecam sprzedanie historyjki o Gherardzie i Adalberto ;)

0 komentarze:

Publikowanie komentarza

 
Blog jest wyłącznie dla osób pełnoletnich. Czy masz skończone 18 lat?

TAK NIE
Oceń blog